Jak działa stopka w maszynie i dlaczego ma znaczenie
Rola stopki w prowadzeniu materiału i formowaniu ściegu
Stopka do maszyny do szycia wygląda niepozornie, ale to ona decyduje, czy szew będzie równy, materiał niepofalowany, a zamek w sukience nie będzie „tańczył”. Stopka przyciska tkaninę do ząbków transportera, stabilizuje warstwy i wyznacza odległość ściegu od krawędzi. W praktyce oznacza to, że źle dobrana stopka potrafi zepsuć nawet idealnie dobraną igłę, nici i ustawienia maszyny.
Gdy szyjesz prosty szew w bawełnie – prawie każda stopka sobie poradzi. Kiedy jednak dochodzi zamek kryty, dzianina z dodatkiem elastanu albo lamówka na cienkim jedwabiu, uniwersalna stopka zaczyna pokazywać swoje ograniczenia. Maszyna niby szyje, ale szew jest krzywy, materiał przeciągnięty, brzegi nie spotykają się tam, gdzie trzeba. W ogromnej części takich sytuacji problem rozwiązuje właśnie zmiana stopki.
Stopka jest też „prowadnicą” dla Twojego oka i dłoni. To, jak szeroka jest jej podstawa, gdzie ma nacięcia, rowki czy prowadniki, wpływa na to, czy łatwo będzie utrzymać równą odległość od krawędzi, czy raczej ciągle będziesz uciekać to 1–2 mm w jedną lub drugą stronę.
Nacisk stopki, transport materiału i tarcie – co z tego wynika
Każde szycie to gra trzech elementów: nacisk stopki, ruch ząbków transportera i tarcie między stopką a materiałem. Jeśli któryś z tych elementów „nie dogaduje się” z resztą, zaczynają się kłopoty. Za duży nacisk na delikatnej dzianinie – materiał się rozciąga i faluje. Za mały nacisk na grubym jeansie – warstwy przesuwają się nierówno i szew „ucieka”.
Tarcie jest szczególnie istotne przy śliskich tkaninach (satyna, jedwab, cienki poliester) i materiałach lepkich lub „przyczepnych” (eko-skóra, winyl, cerata). Zwykła metalowa stopka na takich powierzchniach zachowuje się jak hamulec ręczny – materiał ślizga się po płytce, ale klei do stopki. Efekt: krótsze szwy niż zakładała długość ściegu, marszczenia, a czasem nawet zacinanie maszyny.
Dlatego w maszynach domowych tak często przydaje się regulacja docisku stopki. W połączeniu z doborem odpowiedniego typu stopki (np. teflonowej, z rolkami czy z górnym transportem) pozwala opanować zarówno bardzo cienkie, jak i bardzo grube tkaniny oraz dzianiny.
Dlaczego „uniwersalna” stopka nie jest dobra do wszystkiego
Stopka uniwersalna jest kompromisem. Ma szeroką podstawę, spory otwór na igłę, drobne nacięcia pomagające prowadzić szew i radzi sobie z większością prostych zadań. Jednak tam, gdzie potrzebna jest precyzja co do milimetra albo specyficzny sposób prowadzenia materiału, zaczyna bardziej przeszkadzać niż pomagać.
Przy zamku krytym uniwersalna stopka nie umożliwia dojechania igłą tuż przy ząbkach, więc zamek będzie miał luz i przy rozpięciu pojawi się nieestetyczna szczelina. Przy lamówce ta stopka nie przytrzymuje równo wszystkich warstw taśmy i tkaniny, przez co brzegi „wyłażą” na zewnątrz. Na dzianinie natomiast jej płaska, gładka podstawa rozciąga materiał zamiast go stabilizować.
Można oczywiście szukać obejść – przesuwać igłę, kombinować z długością ściegu, podkładać papier pod dzianinę. Do pewnego momentu działa to całkiem nieźle. W pewnym jednak momencie szybciej i czyściej wychodzi po prostu zmiana stopki na wyspecjalizowaną.
Różnice między maszynami domowymi a przemysłowymi pod kątem stopek
Maszyny przemysłowe zwykle są wyspecjalizowane: osobna do stebnowania, osobna do overlocka, osobna do guzików. Stopki mają węższy zakres zastosowań, ale są precyzyjnie dopasowane do konkretnego rodzaju pracy. W maszynie przemysłowej do odzieży lekkiej stopka do zamka będzie bardzo wąska, szybka i idealna do seryjnego wszywania zamków w sukienkach. Nie sprawdzi się jednak przy szyciu grubego płaszcza z wełny.
Domowe maszyny wieloczynnościowe muszą być bardziej elastyczne. Stąd tyle różnych typów stopek, które można szybko podmieniać. Jedna maszyna obsłuży zarówno cienką batystową bluzkę, jak i zasłony z grubszego materiału. Warunek jest jeden: trzeba wiedzieć, którą stopkę założyć. Przy amatorskim szyciu to właśnie różne stopki są tym, co zbliża jakość wykończenia do efektów „sklepowych”.
Podstawowe rodzaje mocowań i kompatybilność stopek
System niskiego i wysokiego chwytu – co to znaczy
Stopki do maszyn domowych różnią się nie tylko kształtem, ale też sposobem mocowania. Najpopularniejszy jest system niskiego chwytu (low shank) – znajduje się w większości popularnych marek (np. Brother, Janome, Singer – wybrane modele, Łucznik – nowsze serie). Rzadziej spotykany w domówkach jest wysoki chwyt (high shank), za to często występuje w maszynach półprzemysłowych i przemysłowych.
Mocowanie decyduje, czy stopka w ogóle „złapie” się do uchwytu i czy pod stopką pozostanie odpowiednia przestrzeń na materiał oraz ząbki transportera. Na pierwszy rzut oka większość stopek wygląda podobnie, ale różnice w wysokości, szerokości i kształcie zaczepu powodują, że jedna stopka usiądzie idealnie, a inna będzie stać krzywo lub w ogóle nie da się jej zatrzasnąć.
Stopki „snap-on” i przykręcane – którą masz u siebie?
Większość współczesnych maszyn domowych korzysta z systemu snap-on, czyli tzw. „klikanych” stopek. Uchwyt zostaje na maszynie, a sama stopka wypina się poprzez wciśnięcie małej dźwigni z tyłu uchwytu. Nowa stopka jest po prostu podkładana pod uchwyt i zatrzaskuje się przy opuszczeniu dźwigni.
Starsze maszyny oraz część modeli przemysłowych wykorzystuje stopki przykręcane. W takim przypadku uchwyt i stopka są jednym elementem, który demontuje się śrubką. Przy zmianie stopki odkręcasz całość i przykręcasz nową. Ten system jest nieco mniej wygodny, ale często stabilniejszy – lubią go zwłaszcza osoby szyjące grube materiały.
Ciekawym rozwiązaniem są specjalne adaptery. Pozwalają one do maszyny ze stopkami przykręcanymi podpiąć stopki „snap-on”. Dzięki temu można korzystać z szerokiej gamy tanich akcesoriów dostępnych na rynku, jednocześnie mając starszą, solidną maszynę.
Jak rozpoznać mocowanie w swojej maszynie
Najprościej jest opuścić stopkę do dołu i spojrzeć z boku. Jeśli widzisz mały metalowy „klocek” (uchwyt), a pod nim przyczepioną kolejną część (samą stopkę), i potrafisz ją wypiąć dźwignią – masz system snap-on. Jeśli stopka jest połączona z uchwytem w jeden większy element przykręcony śrubką, pracujesz w systemie przykręcanym.
Warto też zerknąć do instrukcji – producenci zwykle podają nazwę systemu lub chociaż informują, czy w komplecie są stopki „klikane”. Jeśli masz wątpliwości, możesz zdemontować stopkę, zrobić zdjęcie uchwytu i porównać z opisami w sklepach z akcesoriami do maszyn. Sprzedawcy internetowi często wskazują, do jakiego typu chwytu przeznaczona jest dana stopka.
Kiedy zestaw zamienników ma sens, a kiedy lepiej kupić oryginał
Zestawy kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu stopek kuszą ceną. W praktyce część z nich działa bardzo przyzwoicie, a część raczej ląduje na dnie szuflady. Jeśli szyjesz hobbystycznie, taki zestaw może być dobrym sposobem na przetestowanie różnych rozwiązań – stopki do zamka, lamówki, ściegu krytego, podwijania itp.
Natomiast przy maszynach droższych marek (np. Bernina, Pfaff z systemem IDT) oryginalne stopki bywają lepiej dopasowane mechanicznie i dają stabilniejszy ścieg. Ma to znaczenie zwłaszcza przy szyciu dużych projektów (zasłony, kołdry, płaszcze) oraz przy szyciu zawodowym. Tam, gdzie liczy się powtarzalność efektu, często opłaca się kupić oryginalną stopkę do zamka czy do górnego transportu, zamiast męczyć się z tańszym zamiennikiem.
Jak „przymierzyć” nową stopkę bez marnowania materiału
Zanim rzucisz się na sukienkę z wiskozowej dzianiny czy ukochany płaszcz, nowe stopki warto przetestować na skrawkach tego samego materiału. Dobrą praktyką jest mała checklista próbna:
- zamocuj stopkę i sprawdź, czy igła trafia w otwór (najpierw ręcznie pokrętłem!),
- ustaw taki sam ścieg, jak planujesz w projekcie (np. prosty, zygzak, ścieg overlockowy),
- przetestuj kilka długości i szerokości ściegu, obserwując zachowanie materiału,
- sprawdź, czy stopka nie „podskakuje” na grubych szwach, nie haczy o zamek i nie ściąga materiału.
Wystarczy kilka minut takich prób, by uniknąć przykrych niespodzianek na gotowym ubraniu. Przy niektórych stopkach (zwłaszcza do lamówki i podwijania) pierwsze próby prawie zawsze wychodzą krzywo. To normalne – potrzeba kilku testów, żeby „załapać” odpowiedni sposób prowadzenia materiału.
Stopka uniwersalna – co potrafi, a gdzie zaczyna przeszkadzać
Budowa klasycznej stopki uniwersalnej i jej ograniczenia
Typowa stopka uniwersalna ma dość szeroką podstawę, niewielkie nacięcie z przodu i otwór na igłę przystosowany do szycia ściegiem prostym i zygzakiem. Dolna strona (ta stykająca się z materiałem) jest gładka, czasem z drobnymi frezowaniami, które mają poprawić przesuwanie się tkaniny.
Taka stopka sprawdza się przy:
- zszywaniu prostych szwów w tkaninach średniej grubości,
- prostych podwinięciach,
- przyszywaniu niewielkich aplikacji,
- szyciu ściegiem zygzak czy prostym ściegiem elastycznym w prostych elementach.
Ograniczenia pojawiają się tam, gdzie potrzebna jest bardzo mała odległość od krawędzi (zamki), równomierne prowadzenie kilku warstw o różnej grubości (lamowanie) lub specyficzny sposób „zawijania” materiału (podwijanie, wszywanie lamówki z prowadnikiem).
Kiedy można jej użyć do zamka, lamówki czy dzianiny
Zamek zwykły da się wszyć także stopką uniwersalną, pod warunkiem że:
- rozsuniesz zamek na całą długość,
- ustawisz igłę bardziej w lewo lub w prawo (jeśli masz taką funkcję),
- szyjesz zamek w czymś mało wymagającym – np. w kosmetyczce, pokrowcu, prostej poduszce.
Przy odzieży – zwłaszcza cienkich sukienkach i spódnicach – brak specjalistycznej stopki do zamka zwykłego szybko daje się we znaki w postaci krzywego szwu lub zbyt dużej odległości od ząbków.
Lamówkę też da się przyszyć stopką uniwersalną, zwłaszcza jeśli:
- masz doświadczenie w ręcznym składaniu lamówki,
- używasz dość sztywnej, bawełnianej taśmy skośnej,
- lamujesz proste krawędzie (np. brzegi ściereczek, serwetek).
Jednak przy okrągłych dekoltach, skosach czy grubych materiałach (dresówka, polar) stopka do lamówki z prowadnikiem jest ogromnym ułatwieniem.
Przy dzianinach uniwersalna stopka potrafi się obronić, jeśli:
- dzianina jest stosunkowo stabilna (np. dresówka pętelka o średniej grubości),
- materiał nie jest bardzo śliski (wiskoza, lycra potrafią się bronić),
- dobrze ustawisz docisk stopki i zastosujesz odpowiedni ścieg elastyczny.
Gdy jednak szczytem twoich nerwów jest falujący dół t-shirtu albo falbanka, wtedy włącza się pytanie: czy nie byłoby łatwiej założyć stopkę z górnym transportem lub do ściegu overlockowego?
Triki z uniwersalną stopką: igła, długość ściegu, docisk
Jeśli chcesz wycisnąć z uniwersalnej stopki maksimum, pomocne będą trzy proste zabiegi:
- Przesunięcie igły – jeśli masz taką funkcję, to złoto przy wszywaniu zamków i stebnowaniu blisko krawędzi. Ustaw igłę kilka „kroków” w lewo lub w prawo, by szyć 2–3 mm od brzegu.
Regulacja docisku stopki i długości ściegu
Docisk stopki działa trochę jak dłoń, którą przytrzymujesz materiał na stole. Za duży – materiał „ucieka” spod spodu i faluje. Za mały – przesuwa się nierówno, ścieg robi się krzywy. Jeśli twoja maszyna ma regulator docisku, pobaw się nim świadomie:
- większy docisk – przy cienkich, śliskich tkaninach, które lubią „uciekać” spod stopki,
- mniejszy docisk – przy dzianinach i miękkich tkaninach, które falują i rozciągają się pod stopką,
- średni docisk – przy klasycznych bawełnach, lenach i tkaninach koszulowych.
Długość ściegu też potrafi zdziałać cuda. Cienka wiskoza zszyta mikroskopijnym ściegiem 1,8 mm potrafi się zmarszczyć jak harmonijka, a ten sam szew szyty długością 2,5–3 mm jest gładki i miękki. Uniwersalna stopka nie musi być wrogiem – potrzebuje tylko sensownych ustawień.

Stopki do zamków – zwykłych i krytych
Dlaczego specjalna stopka do zamka robi różnicę
Zamek to taka „linijka” wszyta w ubranie – jeśli odległość od ząbków raz jest 2 mm, a raz 5 mm, całość nigdy nie będzie wyglądała równo. Uniwersalna stopka zazwyczaj jest zbyt szeroka i jej kształt uniemożliwia prowadzenie igły naprawdę blisko ząbków. Stąd właśnie biorą się fale przy zamku w sukience albo „schodki” przy suwaku w poduszce.
Stopki do zamków mają wąską podstawę i specjalne wycięcia, które pozwalają prowadzić szew równolegle do ząbków. Dzięki temu igła nie „ucieka” na środek i nie trzeba na każdym centymetrze poprawiać materiału palcami.
Stopka do zamka zwykłego – budowa i zastosowanie
Klasyczna stopka do zamka zwykłego jest wąska i ma po bokach dwa wyżłobienia lub dwa otwory mocujące. Stopkę montuje się tak, by igła szyła po jednej stronie stopki – raz bliżej lewej krawędzi, raz prawej. Zamek leży obok stopki, a igła przesuwa się tuż przy ząbkach, ale ich nie zahacza.
Przydaje się przy:
- zamkach w spodniach, spódnicach, sukienkach,
- wszywaniu suwaków do kosmetyczek, piórników, poduszek dekoracyjnych,
- zszywaniu elementów „blisko krawędzi”, tam gdzie szeroka stopka uniwersalna po prostu się nie mieści.
Przy wszywaniu zamka w spódnicę wystarczy „przepiąć” stopkę tak, żeby igła szyła po odpowiedniej stronie, ustawić igłę kilka kroków bliżej zamka i prowadzić krawędź stopki równolegle do taśmy zamka. Nie trzeba już „celować” na oko, wszystko opiera się o kształt stopek.
Stopka do zamka krytego – kiedy jest naprawdę potrzebna
Zamek kryty wymaga innego podejścia. Żeby zamek po wszyciu był rzeczywiście niewidoczny, igła musi szyć ekstremalnie blisko ząbków, dosłownie u ich nasady. Uniwersalną stopką albo klasyczną stopką do zamka zwykłego jest to możliwe tylko częściowo – ząbki „zawijają się” do środka i igła nie dochodzi tam, gdzie trzeba.
Stopka do zamka krytego ma od spodu dwa rowki w kształcie „rynienek”. W te rowki wchodzą ząbki zamka, a stopka delikatnie je rozchyla, odsłaniając nasadę. Dzięki temu igła może szyć bardzo blisko, bez ryzyka, że będzie zahaczać o plastik.
Sprawdza się szczególnie w:
- cienkich sukienkach, spódnicach z podszewką,
- eleganckich sukniach, gdzie linia pleców powinna być idealnie gładka,
- spódnicach ołówkowych, gdzie każdy „schodek” na zamku rzuca się w oczy.
Jeśli ktoś próbuje wszyć zamek kryty uniwersalną stopką, zwykle kończy z lekko widocznym zamkiem i małym „balonikiem” na końcu zamka, gdzie stopka już nie chciała wejść. Specjalna stopka po prostu ułatwia cały proces i oszczędza te nerwy.
Metalowa czy plastikowa – którą stopkę do zamków wybrać
Stopki do zamków występują w wersji metalowej i plastikowej. Metalowe są trwalsze i lepiej „ślizgają się” po grubszych materiałach – jeans, tapicerka, gruba bawełna dekoracyjna. Plastikowe z kolei są lżejsze, często tańsze i delikatniejsze dla bardzo śliskich tkanin, jak satyna czy cienka wiskoza. Przy szyciu domowym spokojnie można mieć po jednej – metalową do mocniejszych rzeczy, plastikową do delikatnych.
Najczęstsze błędy przy szyciu zamków i jak stopka może pomóc
Błędy przy zamkach najczęściej wynikają nie z samej techniki, ale z braku odpowiedniej stopki albo złego ustawienia igły. Typowe problemy:
- fala przy zamku – zbyt mały docisk stopki albo szew szyty za daleko od ząbków,
- „schodek” w miejscu łączenia paska i spódnicy – brak kontroli nad warstwami, przyda się stopka do zamka i dokładne przypięcie szwu łączącego,
- zamek „ciągnie” materiał – taśma zamka jest grubsza od tkaniny, a stopka ma zbyt dużą powierzchnię, więc bardziej naciska taśmę niż tkaninę.
Dobrze dobrana stopka do zamka „przytrzymuje” materiał dokładnie tam, gdzie igła ma szyć. To trochę jak jazda po wąskim chodniku zamiast po szerokiej drodze – łatwiej trzymać się krawędzi, kiedy masz naturalne prowadzenie.
Stopki do lamówki i wykańczania krawędzi taśmą
Ręczne lamowanie a stopka z prowadnikiem
Każdy, kto choć raz wszywał lamówkę na dekolcie albo przy okrągłym obłożeniu, wie, jak łatwo jedna warstwa się wysuwa, a druga „zjada” całą szerokość taśmy. Ręczne składanie lamówki i pilnowanie trzech, a czasem czterech warstw naraz to małe akrobatyczne przedstawienie.
Stopka do lamówki z prowadnikiem ma z przodu specjalny tunelik, w który wkłada się taśmę skośną. Tunel składa lamówkę na pół lub w „kanapkę” (w zależności od modelu), a materiał wsuwasz od spodu. Maszyna zajmuje się resztą – prowadnik utrzymuje stałą szerokość, a ty pilnujesz jedynie, żeby materiał równo wchodził pod stopkę.
Rodzaje stopek do lamówki
Na rynku jest kilka popularnych konstrukcji i każda ma swój ulubiony „zakres zadań”:
- Stopka z regulowanym prowadnikiem – ma śrubkę, którą rozsuwasz lub zwężasz tunel. Możesz dopasować ją do różnej szerokości lamówki (np. 10–25 mm przed złożeniem). Dobra, gdy korzystasz z różnych taśm.
- Stopka pod konkretną szerokość – prowadnik jest na stałe ustawiony pod np. 12 mm lub 18 mm. Świetnie sprawdza się, kiedy zawsze używasz tej samej lamówki, bo nie wymaga ciągłego ustawiania.
- Stopka do lamowania wąską taśmą – ma bardzo wąski tunel i przydaje się przy bieliźnie, odzieży sportowej, cienkich ramiączkach.
Przy lamowaniu polaru, dresówki czy pikówki często najlepiej działa stopka z szerokim, regulowanym prowadnikiem – gruby materiał ma miejsce, żeby „wejść” w lamówkę, a nic się nie klinuje.
Jak pracować ze stopką do lamówki w praktyce
Przy pierwszym podejściu do stopki lamującej dobrze jest poćwiczyć na prostych odcinkach. Najpierw wsuń taśmę w prowadnik i „podkarm” ją ręcznie kilka centymetrów, aż ładnie się złoży. Dopiero wtedy dodaj pod spód materiał. Potem już tylko:
- kontrolujesz, żeby krawędź materiału cały czas dochodziła do zgięcia lamówki,
- trzymasz równą prędkość – im wolniej, tym mniej nerwów,
- przy łukach lekko naciągasz lamówkę, a materiał prowadzisz spokojnie, bez szarpania.
Przy wykańczaniu dekoltu dzianiną ściągaczową często lepiej sprawdza się lamówka cięta z tej samej dzianiny niż bawełniana taśma skośna. Wtedy stopka lamująca pozwala zrobić równe, elastyczne wykończenie, które nie dusi szyi i nie odstaje.
Stopki do podwijania krawędzi (rolowanego brzegu)
Bluzki, falbanki, zasłonki – w wielu z nich krawędź jest podwinięta na dosłownie kilka milimetrów. Ręczne zawijanie na dwa razy i przypinanie szpilkami to prawdziwa szkoła cierpliwości. Stopka do podwijania (rolowania) brzegu ma charakterystyczny ślimakowaty „zawijacz” z przodu. Materiał wchodzi w ślimak, który zawija go na dwa razy, a stopka od razu przyszywa powstały brzeg.
Wersje są różne – od 2 mm (bardzo cieniutki brzeg, np. w szyfonie) po 6–8 mm (cieńsze bawełny, len). Przy śliskich tkaninach pierwsze centymetry często trzeba zawinąć ręcznie i dopiero potem wprowadzić w „ślimak”, ale kiedy już wszystko „zaskoczy”, szycie idzie błyskawicznie.
Stopki do dzianiny i elastycznych materiałów
Dlaczego dzianina „żyje” pod stopką
Dzianina nie jest tkana jak klasyczna tkanina, tylko „udziergana” z małych oczek. To sprawia, że rozciąga się i spręża, a przy szyciu lubi się wydłużać pod stopką. Jeśli stopka przyciska ją zbyt mocno, transporter ciągnie dół, a góra zostaje – stąd właśnie biorą się falujące doły t-shirtów i „harmonijki” przy dekoltach.
Stąd tak ważne są stopki, które albo pomagają „dogonić” górnej warstwie dolną, albo zmniejszają tarcie między stopką a dzianiną. Przy odpowiedniej stopce często możesz szyć jersey niemal tak spokojnie, jak płótno bawełniane.
Stopka z górnym transportem (walking foot)
Stopka z górnym transportem, zwana też „walking foot”, to mały sprzymierzeniec wszędzie tam, gdzie kilka warstw materiału ma przesuwać się równo. Ma własne ząbki u góry, które współpracują z dolnym transporterem. Materiał jest więc „ciągnięty” jednocześnie od spodu i od góry.
Na dzianinach efekt jest prosty: mniej falowania, bardziej równe szwy, szczególnie na długich odcinkach, jak doły bluz czy dół sukienki. Przydaje się także przy:
- szyciu pikówek i patchworków (dużo warstw, ocieplina w środku),
- zszywaniu trudnych kombinacji – dzianina + ściągacz, dzianina + zamek,
- materiałach „problemowych”, jak minky, welur, gruby dres.
Niektóre maszyny (np. z systemem IDT) mają górny transport wbudowany – wtedy dokładasz specjalną stopkę, która współpracuje z tym mechanizmem. W tańszych maszynach stosuje się większe, przykręcane stopki z górnym transportem, które „chodzą” razem z igłą.
Stopka z rolkami i stopka teflonowa do dzianin śliskich
Przy dzianinach gładkich, z dużą ilością elastanu (lycra, kostiumowe, sportowe) sama stopka z górnym transportem czasem nie wystarczy. Tu do gry wchodzą:
- stopka z rolkami – z małymi metalowymi kółeczkami, które toczą się po materiale zamiast go szorować,
- stopka teflonowa – o gładkim, śliskim spodzie, który zmniejsza tarcie i „przywieranie” do elastycznych włókien.
Różnicę najlepiej widać przy szyciu kostiumu kąpielowego: zwykła stopka potrafi dosłownie „przyklejać się” do lycry, igła pcha materiał w dół, a ząbki z trudem go wyciągają. Teflonowa lub z rolkami prześlizguje się po powierzchni i dzianina przesuwa się równo.
Specjalne stopki do ściegów elastycznych i overlockowych
Wiele maszyn domowych ma ścieg overlockowy lub elastyczny zygzak, który imituje szew z overlocka. Najlepiej działa on ze specjalną stopką do ściegu overlockowego. Taka stopka ma z boku prowadnik i czasem dodatkowy „języczek” w miejscu, gdzie opuszcza się nitka. Dzięki temu:
- nitka nie ściąga krawędzi,
- szew zachowuje elastyczność,
- materiał przy krawędzi nie zawija się ani nie wciąga pod płytkę ściegową.
Przy wykańczaniu krawędzi dresówki, jerseyu czy nawet cienkiej wiskozy taki duet – ścieg overlockowy + odpowiednia stopka – potrafi naprawdę zastąpić overlock, jeśli nie masz na niego miejsca czy budżetu.






